Kancerogenne dodatki E w żywności

Każdy z nas chce odżywiać się smacznie i zdrowo, a jednocześnie nie wydawać na pożywienie całej pensji. Niestety, żyjemy w czasach, gdy jedzenie dostępne na półkach sklepowych pełne jest sztucznych dodatków wypisanych najczęściej małymi literkami na odwrocie opakowania.

Składniki te służą do odpowiedniego zakonserwowania żywności, nadania mu pożądanej barwy czy konsystencji. Z kolei jeżeli chcielibyśmy kupować pożywienie wyłącznie ekologiczne, posiadające odpowiednie certyfikaty, kosztowałoby ono majątek. Dlatego też warto dowiedzieć się, czym są przynajmniej niektóre ze składników widniejących z tyłu opakowań najróżniejszych produktów. Są to między innymi dodatki E, które znajdziemy w wielu artykułach spożywczych.

Lista E to używana w przemyśle spożywczym lista składników, jakie dodaje się do żywności. Obecnie istnieje ich ponad 1500. Co warto zaznaczyć, część z nich ma pochodzenie naturalne, a część to substancje sztuczne stworzone w laboratoriach mogące mieć niekorzystny wpływ na nasze zdrowie. Na etykietach składniki z tej grupy znajdziemy pod nazwami rozpoczynającymi się na E i kończącymi ciągiem cyfr. Można również wyróżnić pięć grup, na które się je dzieli, są to: konserwanty, przeciwutleniacze, barwniki, emulgatory oraz pozostałe. Warto zwracać uwagę szczególnie na niektóre z tych składników, gdyż mogą mieć one działanie nawet rakotwórcze. Co więcej, mogą one znajdować się nie tylko w pożywieniu uznawanym przez większość społeczeństwa jako szkodliwe, jak choćby w chipsach czy coli, ale także w jedzeniu powszechnie uważanym za zdrowe dla ludzkiego organizmu i wartościowe.

Warto więc zacząć od wypisania składników z listy E, które mogą, spożywane w dużych ilościach oraz długotrwale, mieć szkodliwy wpływ na nasze zdrowie. W wielu przypadkach nie da się ich zupełnie wykluczyć z diety, ale można spożywać je w mniejszej ilości. Wśród konserwantów wymienia się między innymi:

  • E 214, czyli ester etylowy kwasu p-hydroksybenzoesowego. Wywołuje on reakcje alergiczne, a także podejrzewa się, że może mieć wpływ na skurcze mięśni i mieć działanie odurzające. Występuje między innymi w margarynach, żelatynie spożywczej czy choćby w przetworach rybnych.
  • E 249 azotyn III potasu i E 250 azotyn III sodu – spożywany w większych ilościach może być odpowiedzialny za powstawanie raka, a także zapalenie nerek, astmę czy choćby zawroty głowy. Jest to dodatek konserwujący w mięsach, wędlinach czy też rybach.
  • E 211, czyli benzoesan sodu również może mieć działanie rakotwórcze, a znajdziemy go w napojach gazowanych, ketchupach, majonezach czy serach.
  • E 210 – kwas benzoesowy – podrażnia śluzówkę jelit oraz żołądka, może wywoływać wysypki oraz reakcje alergiczne, jest również niebezpieczny dla osób uczulonych na aspirynę. Podejrzewa się działanie rakotwórcze. Składnik ten można znaleźć między innymi w galaretkach, sokach owocowych, konserwach rybnych, sosach owocowych i warzywnych, koncentratach pomidorowych czy margarynach.
  • E 212, czyli benzoesan potasu także wykazujący się właściwościami rakotwórczymi występuje z kolei w aromatyzowanych napojach bezalkoholowych, musztardach, margarynach oraz w przetworach z krewetek.
  • E 230 bifenyl, E 231 ortofenylofenol, E 232 ortofenylofenolan sodu – mogą powodować reakcje alergiczne oraz wpływać negatywnie na czynności skóry. Dodatkowo, bifenyl uważany jest za substancję rakotwórczą. Używane są jako środki owadobójcze oraz chroniące przed grzybem i impregnujące skórkę owoców.

Warto wymienić również kilka sztucznych E z grupy barwników:

  • E 110, czyli żółć pomarańczowa. Podejrzewa się, że może być przyczyną raka wątroby oraz wywoływać nadpobudliwość u dzieci. Ponadto, może prowadzić do nasilenia się astmy. Składnik ten można znaleźć choćby w zupach w proszku, gumach do żucia, marmoladach czy płatkach zbożowych.
  • E 104, czyli żółcień chinolinowa również podejrzewana jest o wpływ na powstawanie nowotworów wątroby. Dodatkowo, może również wywoływać takie schorzenia jak wysypka czy zaczerwienienie, a także nadpobudliwość u dzieci. Może być niebezpieczna dla uczulonych na aspirynę oraz astmatyków. Występuje między innymi w galaretkach do ciast, cukierkach na kaszel, lodach czy napojach gazowanych.
  • E 123 – amarant – także może mieć działanie rakotwórcze, a poza tym nie jest bezpieczny dla osób chorujących na astmę. Jest składnikiem takich produktów jak kasze, płatki zbożowe, kawior, kolorowe napoje alkoholowe, przetwory z czarnej porzeczki czy ciasta w proszku.
  • E 132 – indygotyn – podejrzewany o wpływ na powstawanie nowotworów oraz występowanie nadpobudliwości. Ponadto, może wywoływać reakcje alergiczne. Znajdziemy go w wypiekach, napojach, słodyczach, herbatnikach czy choćby w lodach.
  • E 180, czyli litorlubina wykorzystywana w produkcji serów. Może wywoływać bezsenność, nadpobudliwość, reakcje alergiczne, problemy żołądkowo-jelitowe, katar sienny czy choćby pokrzywkę.

To tylko kilka z występujących w produktach spożywczych składników z listy E. Co warto jednak zaznaczyć, jak wspomnieliśmy na początku produkty zawierają również substancje pochodzenia naturalnego, których nie należy się bać. Należą do nich choćby E 300, czyli witamina C oraz E 100 – kurkumina. Poza tym jednak warto, robiąc zakupy, dokładnie czytać skład produktów, gdyż, jak widać wyżej, nawet pożywienie na pierwszy rzut oka wydające się zdrowe, może zawierać substancje, które w znacznym stopniu mogą zaszkodzić naszym organizmom. Szczególnie wrażliwe na działanie tego typu substancji są osoby o wrażliwym układzie pokarmowych, a także dzieci o osoby starsze. Poza tym każdy powinien dbać, aby w jego diecie tego typu substancji znalazło się jak najmniej.