Rakotwórcze dodatki do kosmetyków

W dzisiejszych czasach używanie rożnego rodzaju kosmetyków to codzienność. Rano, wieczorem, a nawet w ciągu dnia nakładamy kremy, używamy dezodorantów, rozmaitego typu lakierów, szamponów, past do zębów oraz wielu innych produktów, bez których nie wyobrażamy sobie już funkcjonowania.

Co więcej, przy wyborze danego kosmetyku kierujemy się w wielu przypadkach jego ceną, niekoniecznie zwracając uwagę na to, co wypisane jest małymi literkami po drugiej stronie opakowania. Jak się okazuje, jest to ogromny błąd i może prowadzić do wielu nieprzyjemnych dolegliwości, a nawet do poważnych chorób nowotworowych. Warto zatem zapoznać się choćby z częścią zazwyczaj skomplikowanego nazewnictwa składników, jakie znajdują się w kosmetykach i unikać tych, które mogą nam zaszkodzić.

Jednym z bardziej niebezpiecznych składników jest formaldehyd. Udowodniono, że ten toksyczny związek jest uwalniany w trakcie rozkładu takich substancji jak diazolidynylan mocznika, DMDM hydantoina oraz imidazolidynylomocznik. Formaldehyd wykazuje szkodliwość dla systemu nerwowego organizmu oraz układu odpornościowego. Co więcej, Międzynarodowa agencja Badań nad Rakiem potwierdziła, że jest to związek kancerogenny. Dlatego właśnie warto unikać wymienionych substancji nawet jeżeli uważamy, że dany kosmetyk może zdziałać prawdziwe cuda.

Kolejnymi substancjami używanymi wciąż w kosmetykach, a które wykazują szkodliwe dla organizmu ludzkiego działanie, są parabeny. To właśnie te składniki powodują, że dany produkt jest trwalszy, a jednocześnie pozbawiony bakterii, grzybów czy pleśni. Działanie to wiąże się jednak ze szkodliwym wpływem nie tylko na naszą skórę, ale także na organy wewnątrz ciała człowieka. Przede wszystkim może być przyczyną różnego typu alergii czy podrażnień skórnych, a nawet trądzika różowatego. Co gorsze jednak, używany regularnie może również wywoływać raka. Stąd też tak ważne jest unikanie go w stosowanych na co dzień kosmetykach.

Warto również zwrócić uwagę na zawartość parafiny, czyli substancji ropopochodnej, w używanych produktach. Jest ona stosowana również w trakcie różnego typu zabiegów kosmetycznych czy też w ciepłolecznictwie. Ze względu na swoją niską cenę oraz dobrą dostępność na rynku jest częstym składnikiem wielu produktów, a nie wszyscy wiedzą, do czego może prowadzić jej regularne stosowanie. Przede wszystkim może być przyczyną przedwczesnego starzenia się skóry, może wywoływać zmiany trądzikowe czy też podatność na zaskórniki. To niestety jednak nie wszystko. Jako że organizm ludzki nie jest w stanie jej przetworzyć oraz wydalić, parafina może znaleźć się w efekcie jej częstego stosowania również w narządach wewnętrznych, choćby w wątrobie, nerkach czy węzłach chłonnych. Dodatkowo, zauważa się również jej związek z powstawaniem zmian nowotworowych. Dlatego też, choć po użyciu produktów zawierających ten składnik skóra wydaje się być niezwykle gładka i przyjemna w dotyku, czasami warto się dwa razy zastanowić, zanim sięgniemy po kosmetyk, w którego składzie znajdziemy parafinę. Nie jest to jednak jedyna substancja ropopochodna używana często w produktach do pielęgnacji. Podobne skutki uboczne mogą pojawić się po użyciu produktów zawierających w swoim składzie substancje o tak skomplikowanych nazwach jak choćby: Ozokerite (wosk ziemny), Isododecane, Cera Microcristallina (wosk parafinowy), Ceresin (rafinowany wosk ziemny), Mineral Oil (olej mineralny, czyli mieszanina ciekłych węglowodorów), Vaseline (inaczej petrolatum – wazelina, czyli mieszanina węglowodorów parafinowych), Isobutane, Isopropane (węglowodory alifatyczne występujące najczęściej w aerozolach).

Szkodliwe dla naszego zdrowia mogą okazać się także syntetyczne zapachy, jakie bywają składnikiem wielu kosmetyków dostępnych na półkach w drogeriach. Mogą wywoływać nie tylko alergie skórne, ale dodatkowo bardzo łatwo odkładają się w organizmie. Poza tym, podejrzewa się również, że piżmo może wywoływać nowotwory. Jest to składnik rozmaitych perfum, mydeł czy kremów po goleniu oraz innych tego typu kosmetyków. Ponadto, podkreśla się również szkodliwość sztucznych barwników używanych w niektórych kosmetykach. Zastępują one naturalne barwniki i w efekcie dany produkt może mieć niską cenę. Występują między innymi w niektórych farbach do włosów i stwierdzono, że mogą być przyczyną nowotworów.

Innymi substancjami, do produkcji których używane są związki uważane za rakotwórcze, są roztwory o skróconych nazwach PEG oraz PPG. Pierwszy z nich, czyli glikol polietylenowy jest stosowany w przemyśle kosmetycznym przede wszystkim w celu zwiększenia lepkości ciekłych produktów, a także jako rozpuszczalnik oraz emulgator. PEG bywa składnikiem kosmetyków służących do pielęgnacji ciała, ale jednocześnie może być przyczyną stanów zapalnych pachwin czy twarzy. Z kolei PPG, czyli glikol propylenowy używany jest w płynach do płukania, pastach do zębów czy choćby w dezodorantach w sztyfcie.

Negatywne skutki może mieć również stosowanie produktów, w składzie których znajdziemy SLS (Sodium Lauryl Sulfate). Substancja ta może podrażniać skórę, uczulać ją, być przyczyną świądu czy powodować rumień, a nawet owrzodzenia i atopowe zapalenie skóry. Stosowana jest najczęściej w chemii przemysłowej oraz gospodarczej, ale bywa również składnikiem szamponów. Jej substancją pokrewną jest SLES (Sodium Laureth Sulfate). Jest on składnikiem takich kosmetyków, jak choćby płyny oraz olejki do kąpieli, żele myjące, mydła, szampony czy toniki. Zarówno SLS jak i SLES mogą zostać zanieczyszczone substancją określaną jako kancerogenną, czyli dioksanem.

 

Warto podsumować, jak mogą działać niektóre ze składników, jakie możemy znaleźć w kosmetykach:

 

Substancja Działanie niepożądane Występowanie
Formaldehyd Wysypki, uczulenia, stany zapalne, prawdopodobnie rakotwórczy, szkodliwy dla systemu nerwowego i układu odpornościowego Odżywki do paznokci
Parabeny Podrażnienia skórne, alergie, trądzik różowaty, możliwe działanie kancerogenne Szampony, odżywki do włosów, peelingi, preparaty do mycia twarzy i ciała
PEG, PPG Mogą osłabiać barierę lipidową skóry, rozpulchniać ją; możliwe działanie rakotwórcze Kosmetyki do pielęgnacji ciała, dezodoranty w sztyfcie, pasty do zębów, płyny do płukania
Syntetyczne zapachy Alergie skórne, możliwe działanie rakotwócze Perfumy
Lanolina Podrażnienia skórne, alergie Kremy natłuszczające oraz maści, produkty pielęgnacji włosów
Syntetyczne barwniki Możliwe działanie kancerogenne Farby do włosów
Aluminium Negatywny wpływ na układ odpornościowy oraz możliwe uszkodzenia innych układów Dezodoranty

 

Jak widać na powyższych przykładach, warto zwracać szczególną uwagę na skład kosmetyków, jakie kupujemy i unikać substancji, które mogą mieć zły wpływ nie tylko na stan naszej skóry, ale także powodować wiele poważniejszych chorób. Wymienione substancje to tylko niektóre ze związków, które mogą być przyczyną różnego typu alergii czy nawet nowotworów. Uważna lektura etykiet może sprawić, że ochronimy siebie oraz swoich najbliższych przed chorobotwórczą dawką chemii. Co ważne, uwagę na takie rzeczy powinny zwracać przede wszystkim kobiety w ciąży, jako osoby szczególnie narażone na szkodliwe działanie niektórych kosmetyków.